Mam dziś dla Was totalną petardę, wnętrze pod każdym względem wyjątkowe i wyróżniające się. Bardzo się cieszę, że na nie trafiłem i jeszcze bardziej się cieszę, że mogę o nim pisać! Ciekaw jestem, czy Wam przypadnie ono do gustu tak jak przypadło mi.

Dom od frontu niespecjalnie się wyróżnia. Wręcz powiedziałbym, że jego architektura jest taka sobie – bardzo przysadzista, rozlazła, spasiona i tym samym niemalże „karłowata”. Wrażenie to pogłębia stojący przed nim mur oraz sam fakt tego, że my, Polacy nie jesteśmy przyzwyczajeni do parterowych domów. U nas standardem jest parter i pierwsze piętro, albo wysokie, użytkowe poddasze, także takie budynki jak ten ze zdjęcia mocno się wyróżniają.

Zmieniając perspektywę, dajemy sobie szansę zobaczyć ten sam obiekt w zupełnie inny sposób (hm – całkiem uniwersalna zasada, warto stosować nie tylko, gdy rozmawiamy o dizajnie 😉 ). W tym konkretnym przypadku – korzystniejszy.

Widać ciekawe, wąskie, „żyletkowe”, wysokie okna, maleńki basen i chyba też taras na tyłach. Wygląda to bardzo oryginalnie i ładnie w sumie, ale jakoś nie mogę strawić tego muru. Nie tyle chodzi tu o to, że to jest mur (bo same w sobie są one bardzo ciekawą opcją), a o odległość jaka go dzieli od domu. Duszę się patrząc na niego.

Dobra, wejdźmy do środka.

…no, przyznać trzeba, że wnętrze robi potężne wrażenie.

Sufit, a dokładnie jodełka z dużych desek na suficie! Ta genialna gra światła! Ten kolor! No naprawdę, jestem zachwycony tym jak się to prezentuje.

Zobaczmy co jeszcze ciekawego tu mamy: stoliki kawowe fornirowane ciemnym drewnem o nieregularnych, organicznych kształtach stoją na czarnym dywanie, który leży na dużej wykładzinie. Kolor wykładziny, jak dla mnie jest podobny do zgniłej zieleni i (ponoć) najbardziej obrzydliwego koloru na świecie, czyli Pantone 448C.

Niby najbrzydszy kolor na świecie, a tak pięknie komponuje się ze skórzaną tapicerką kanap i wszechobecnym drewnem. Kilka koleżanek blogerek o tym pisało, paru z Was na facebooku też o tym wspominało, więc zdaje się, że praktycznie jednogłośnie możemy powiedzieć iż owa zgniła zieleń świetnie się sprawdza w dekorowaniu wnętrz!

Trudno się oprzeć pokusie, aby nie podejść bliżej kuchni i się jej nie przyjrzeć. Królową zdecydowanie jest tu marmurowa wyspa kuchenna, ale, co ciekawe – nie zajmuje centralnego miejsca w tej kuchni. Stoi tak jakby na uboczu, dzieli honorowe miejsce ze stołem jadalnianym i dzięki temu nie przytłacza swoją masą tej przestrzeni, a wręcz jest równoważona przez stół z cienkim blatem, ale…z masywnymi nogami.

Genialne.

Trudno sobie wyobrazić, aby przy tym stole stały inne krzesła niż „Standard” kreski Jeana Prouvé, prawda? Zdają się być idealnie dopasowane do tego wnętrza.

Widok z okna jest świetny. I jeszcze te szprosy (?)/żyletki w oknie! W ogóle nie wiem jak dla Was, ale na pierwszym zdjęciu, które tu pokazałem odległość od strefy wypoczynku do strefy jadalni/kuchni wydawała się być bardzo duża, a na tym zdjęciu wcale nie jest to tak duży dystans.

I bardzo dobrze, dancefloor to nic fajnego.

Przeszkadza mi trochę, że jodełka z sufitu przelazła na ścianę. Uważam, że na suficie i podłodze jest jej już tak dużo, że ściany powinny dawać wytchnienie od tego wzoru.  Poza tym niesamowicie nam teraz obniżyła sufit!

W dodatku to „okno” nad oknem…no paskudnie wygląda. Wiem, że jego zadaniem jest doświetlanie sufitu, ale myślę, że można było to inaczej rozwiązać. Bardziej subtelnie i elegancko.

Ten kącik mnie oczarował. Daje pewne wytchnienie od tej wielkiej przestrzeni w części dziennej domu i jest tak jakby bardziej przytulny, cieplejszy (zasługa wykładziny) niż reszta pomieszczenia. Bardzo potrzebne miejsce i ładnie zaaranżowane.


Zdjęcia realizacji zostały użyte za zgodą Nowozelandzkiego studia B/OS Architecture odpowiedzialnego za ten projekt. 


Ten dom to dla mnie osobiście ewenement. Drewniana jodełka na suficie? Kto to widział!? Wykładzina w kolorze zgniłej zieleni? Nieproporcjonalny stół w kuchni? To wszystko jest częścią naprawdę świetnie przemyślanego wnętrza.

Ja jestem pod wrażeniem, bardzo mi się tam podoba – a co Wy myślicie?


Facebook <- codziennie inspiracje wnętrzarskie

Instagram <- zdjęcia pięknych secesyjnych i klasycystycznych kamienic z Poznania.

Twitter <- krótkie komentarze, ciekawostki ze świata designu i architektury.

Chcesz mi coś napisać? Pisz!   janek@soczekpomaranczowy.pl