Mój pokój z granatowym sufitem i plany wnętrzarskie.

W poprzednim wpisie pokazałem Wam jak przebiegł remont mojego pokoju, opisałem kilka problemów, z którymi się zmierzyłem, a więc teraz nadszedł czas, aby pokazać efekt tych remontowych zmagań. Przy okazji napiszę o tym, kto mnie zainspirował do wybrania takiego koloru sufitu oraz nakreślę ogólny pomysł na wyposażenie.

Generalnie, jeśli chodzi o wybieranie kolorów, to było to dla mnie zaskakująco duże wyzwanie. Chodzi o to, że dość dobrze znam swój styl i wiem w jakich wnętrzach się dobrze czuję, ale będąc przepełnionym różnego rodzaju inspiracjami, cały czas toczyłem w sobie wewnętrzną walkę.

Tak, dobrze czytacie – inspiracje, a dokładnie ich nadmiar były problemem.

Odbijałem się od pastelowego różu na jednej ścianie (tej z drzwiami) i wymalowania reszty ścian i sufitu na biało, po podobne ustawienie, ale z ciemną zielenią (tu niestety kolor dywanu zmusił mnie do rezygnacji z tego koloru, gdyż jej nie mogłem wymienić) aż po granat na ścianach w różnym układzie i tapety w mikrowzory.

Ostatecznie postanowiłem stworzyć nieco monochromatyczną przestrzeń ze wszystkimi ścianami wymalowanymi na szaro i…granantowym sufitem. Czemu granatowy sufit? „Przecież to jest zabójstwo dla pokoju! Będzie ciemno jak w norze! Janek, będziesz w nieustannej depresji!”

Nie. Mój pokój jest jednym z lepiej doświetlonych pomieszczeń w całym domu. Mam duże okno, przez które światło wpada i odbija się od jasnych, szarych ścian. W ciągu dnia jest przyjemnie, a jedynie wieczorem obserwuję, że jest u mnie dużo ciemniej. Jednak nie przeszkadza mi to, gdyż gdy idę spać to i tak przecież nic nie widzę.

Główną inspiracją była dla mnie Kasia Antończyk z blogu -> Architekt na Szpilkach <-. Kasia sufit w swojej łazience potraktowała mocnym granatem. Będąc zauroczonym efektami takiej decyzji, postanowiłem pooglądać inne wnętrza na nieocenionym Pinterest i tak oto wpadłem jak śliwka w kompot!

_dsc8842
Łazienka Kasi Antończyk z blogu architektnaszpilkach.pl

Zgodzicie się ze mną, że efekt jest jedyny w swoim rodzaju? Naprawdę bardzo się cieszę, że natknąłem się na wpis Kasi, gdyż było to dla mnie jak manna z nieba – ratunek z morza pomysłów i inspiracji, w którym zaczynałem się topić.

Dobra, bo pewnie się niecierpliwisz – zobaczmy jak to u mnie wygląda.

Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl
Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl

Jak widać, mam bardzo dużo skosów. Nie ukrywam, że przez pewien czas miałem z tego powodu lekki kompleks – bardzo trudno jest zaaranżować fajną przestrzeń w takich miejscach.

Zwłaszcza w sytuacji, gdy jestem zapatrzony i zakochany w wysokich mieszkaniach starych kamienic. Jednak mam już kilka patentów, które, mam nadzieję pozwolą mi realizować swoją wizję pokoju z równoczesnym wykorzystaniem tych skosów. Ale o tym w innych wpisach.

Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl
Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl

Ta duża ściana, bez obaw, na 100% nie będzie pusta! Mam zamiar zrobić z niej dobry użytek – wszak, jest największa w moim pokoju. Jak widać – moje drzwi padły ofiarą bezwzględnej miłości (na szczęście już minionej) do wszelakich naklejek charakterystycznej dla okresu dzieciństwa.

Niestety ciągle nie mam w sobie dość siły, aby zabrać się za ich skrobanie, szorowanie, łamanie sobie paznokci, ale bez obaw. Na bank się za to zabiorę i przygotuję wpis z poradami jak sobie z tym poradzić – może komuś ułatwię życie?

Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl
Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl

Lubię tę perspektywę. Jest bardzo przyjemna i daje szanse na stworzenie różnych ciekawych kącików. Póki co jeszcze się waham, czy zrobić tam kącik czytelniczy z biblioteczką, lampą i fotelem, czy np. postawić szafę i komodę. Ale to temat do rozważań przy okazji osobnego, dedykowanego wpisu.

Bardzo, bardzo się obawiałem tego jak będzie wyglądał granatowy sufit w zestawieniu z granatową wykładziną. Nie jest najgorzej, jest całkiem przyjemnie. Jasne! Wolałbym mieć parkiet, bo wówczas pasowałoby to doskonale, ale jeśli nie mogę się pozbyć dywanu to cóż. Ale nie mam zamiaru narzekać – podoba mi się.

Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl
Zdjęcie: Janek z SoczekPomarańczowy.pl

Zwłaszcza podoba mi się, gdy wchodząc do pokoju wszyscy natychmiast zadzierają głowę i podziwiają piękny, granatowy i gładziutki sufit! Ja też tak robię – nie mogę się przy tym powstrzymać od uśmiechu. 🙂 To chyba nie powinno dziwić, skoro jeszcze niedawno ten sufit wyglądał bardzo…nieszczęśliwie.

Nie będę o tym tutaj pisał – zapraszam, tych, którzy jeszcze nie czytali, na poprzedni wpis z podsumowaniem remontu -> TUTAJ

<- myślę, że trochę się uśmiechniecie i dowiecie czegoś ciekawego. A przy okazji zobaczycie z jakim potworkiem musiałem się zmierzyć.


Obiecałem ogólną wizję pokoju. Planuję połączyć stare meble (bardzo mocno celuję w meble secesyjne) z nowoczesnymi elementami własnego projektu (o tym więcej w kolejnych wpisach). Kolorystyka mebli to będzie czerń oraz ciemny orzech (kolor taki jak mają okno i drzwi). Jestem miłośnikiem sztuki, więc na ścianach będzie jej systematycznie przybywało.

Planuję wymienić lampę oraz wstawić łóżko na metalowej ramie (dość już mam tej kanapy). Klimat będzie dość specyficzny, stanowić będzie trudną dla mnie do opisania fuzję tradycyjnego wzornictwa z prostotą i minimalizmem współczesnych realizacji.

Powiem szczerze, że nie mogę się doczekać kiedy zacznę spełniać swoją wizję. Na tym etapie, gdzie jestem obecnie jest ona już naprawdę konkretna, wyraźna, więc nie pozostaje mi nic innego, jak ją realizować. 🙂


FacebookInstagramTwitter

Codziennie nowe treści i inspiracje. Obserwuj mnie i bądźmy w kontakcie. Jeśli Ci ten wpis spodobał, to udostępnij go swoim znajomym!


  • Wygląda bardzo ciekawie 🙂 Podobają mi się ciemne sufity, szczególnie w łazienkach. Kiedyś zobaczyłam białą łazienkę z granatowym/czarnym sufitem. Prze-bos-ka. Na pewno właśnie taka sobie zrobię 😉 Ja też świeżo po remoncie, ale postawiłam jednak na biel. Pozdrowionka! 🙂

  • Rewelacyjny ten granat. Meble secesyjne będą się świetnie komponować. A jakby tak do tego dodatki ze złotem.. 😉

    • Do złota w sypialni podchodzę bardzo ostrożnie, choć w sumie nie wykluczam, np. jakiś elementów przy meblach. 😉

  • Bardzo sensualny pokój choć zgodnie z tym co pisałam wcześniej wykładzina psuje i zepsuła efekt. Poczekamy, zobaczymy co nam Janek zaproponuje ;). Liczę na ratunek pokoju :).

    • Czemu uważasz, że psuje?

      • Irlandka

        Jestem chyba jakaś dziwna. Mnie tam ten dywan nie psuje widoku XX

      • Brak mi tu surowości / tła dla reszty. Jakby wykładzina plus sufit już tworzą obraz. Nie podejrzewam Cię o to ale przy wniesieniu/ dodaniu reszty może polecieć w kicz. W łazience, z zimną podłogą sufit pięknie podkreśla jej styl. W pokoju wspominam lata 90 i później, kiedy malowano dwie ściany na żółto i dwie na pomarańcz. Niemniej Jan, nie przesądzając Twoja wizja i czekam na finał :).

  • Zuzia

    Myślę, że bardzo ciekawie ten sufit wygląda. Mi się podoba! Wierzę, że świetnie urządzisz to wnętrze i jestem zafascynowana kolejnymi etapami prac:) Super, że zdecydowałeś działać się na własną rękę. Może trochę się namęczysz, bo zanim człowiek nie popełni błędów nie nauczy się, ale efekt na pewno wynagrodzi te wszystkie nerwy. Trzymam kciuki i oczekuje następnych kroków !

  • Rewelacyjny efekt! Kurczę, nie pomyślałabym, że może to tak świetnie wyglądać. Teraz czekam na fotki z wystrojem 🙂