Modny, nowoczesny apartament z domieszką wnętrzarskiej klasyki.

Znalazłem ten apartment całkiem niedawno i od tamtej chwili nie mogę się doczekać aż Wam go zaprezentuję. Oto nadszedł ten czas! Czuję, że wielu z Was będzie mogło podpatrzeć sporo ciekawych i naprawdę pomysłowych rozwiązań, które na dodatek, doskonale wpisują się w obecne trendy w urządzaniu wnętrz.

Popatrzcie tylko na tę podłogę, jak pięknie odbija światło i jak harmonizuje całe wnętrze. Świetnie się do niej dopasowały fotele oparte na różkach z ciemnego drewna i obite ciemno-zieloną tkaniną. Dość odważny, ale równocześnie bardzo elegancki i stylowy kontrast.

Mojej uwadze nie uszły także firanki, tak niechętnie eksponowane na blogach wnętrzarskich. Tendencja jest taka, aby okna były w całości odkryte i nie zawieszać firanek. Najczęstsze tłumaczenie? Są brzydkie i nie można dostać żadnych ładnych. Bzdura! Dawno chyba nie byliście w sklepie z firankami, jeśli tak uważacie.

Można kupić proste i bardzo ładne firany, które w dodatku, przy odpowiednim montażu oraz ułożeniu będą świetnie wyglądały. Myślę, że okna w tym wnętrzu są bardzo dobrą inspiracją.

Pewnie ktoś tu się skrzywi, że „łojejku, ale meblościanka„, ale przypatrzmy się jej uważnie. Ten mebel rozmiarowo i kolorystycznie niemalże całkowicie się wtapia w ścinę. Jest wykończony matowo, więc nic nie odbija, sięga równo od podłogi, aż po sam sufit, a czarna oraz z naturalnego drewna wstawka nadaje jej klimat i dostosowuje do reszty wnętrza. Uważam, że naprawdę ciężko jest się do czegoś przyczepić – zarówno wizualnie jak i użytkowo.

Popatrzcie na sufit i na tę minimalistyczną rozetę wokół lampy. Genialnie zagranie nowoczesną lampą z unowocześnionym „reliktem przeszłości” (w cudzysłowiu, bo przecież ta realizacja udowadnia nam, że rozeta, choć w zmienionej estetyce jeszcze nie odchodzi do lamusa, na amen). Szalenie imponuje mi takie rozwiązanie – proste, a bardzo klasyczne i pasujące do najnowszych trendów.

Zobaczcie – nigdzie nie ma telewizora! Super! Przy okazji, przeczytajcie wpis o tym, dlaczego tak bardzo nie lubię telewizorów we wnętrzach.

Na tej ścianie znowu mamy meblościankę, ale moje zdanie jest identyczne jak przy poprzedniej. Teraz chciałbym zwrócić Waszą uwagę (choć pewnie sami już zauważyliście) na dywan. Jest szary, ale z pewną domieszką zieleni, tak, że doskonale pasuje nam do foteli, poduszki na kanapie, do samej kanapy oraz jest ładnym kontrastem dla białego stolika.

Ciekawe jest dla mnie oświetlenie zastosowane na suficie. Są to lampy punktowe, ale wysunięte na zewnątrz (zazwyczaj stosuje się podtynkowe). Dość ryzykowna decyzja, ale ostatecznie przyznam, że wygląda to dobrze. Jak widać na zdjęciu niżej, lampy ciągną się w głąb korytarza, więc widać, że to jest przemyślana i konsekwentnie prowadzona koncepcja.

Z kuchni widok jest ciekawy. Widzimy, że za sofą została ustawiona szafka, na której stoją rośliny. Dzięki temu mamy wydzielone dwie strefy – salonową oraz kuchenno-jadalnianą. Komoda pod ścianą kolorystycznie bardzo ładnie nawiązuje do nóżek foteli, a także pozwala utrzymać charakter wnętrza i nie dopuścić do tego, aby stało się mdłe.

Popatrzcie na kaloryfer w prawym dolnym rogu. Ciekawy, nie? Spotkaliście się kiedyś z podobnym rozmiarowo grzejnikiem przytwierdzonym do ściany? Ja nie. Muszę sobie więcej poczytać o takiej opcji, bo wydaje się naprawdę interesująca.

Kuchnię uważam za wprost doskonale przemyślaną. Duże okno wpuszczające naturalne światło na miejsce pracy, porządne oświetlenie sztuczne u góry, dużo miejsca do przechowywania (już nawet się nie czepiam tych wiszących szafek, których z założenia jestem wrogiem). Całe AGD jest ładnie wpasowane, nic nie szpeci.

Mimo tego, że miejsca do przygotowywania posiłków przy samym blacie kuchennym jest niewiele, to sądzę, że ta minimalistyczne i lekka wyspa doskonale się sprawdza w codziennym użytkowaniu. Przy okazji nie pozwala nam oślepnąć od nadmiaru bieli, która jest tutaj wszechobecna.

No i czas na finał. Jak pierwszy raz przeglądałem te zdjęcia, to serce zaczęło mi bić mocniej, kiedy zobaczyłem ten wieszak (?) na butelki. Jest fantastyczny, zupełnie inny, bardzo stylowy i praktyczny. Jestem ciekaw w jaki sposób jest on przymocowany do ściany – przecież to musi być solidnie zrobione, aby utrzymało ciężar butelek – oraz czy da się to gdzieś kupić? Spotkaliście się z podobnymi rozwiązaniami? Podzielcie się w komentarzach!

Jeszcze tylko dodam, że bardzo mi się podobają płytki pod szafkami. Taki zeszyt w kratkę. Tak uroczo i estetycznie to wygląda. 🙂

Jest dużo bieli, trochę czerni i ciemnego brązu, a także naturalne drewno i zieleń w postaci roślin, tapicerki na fotelach, czy grafik na ścianach. Może się ze mną nie zgodzicie, ale jak dla mnie, to jest to wnętrze w 100% pasujące do obecnych trendów,  a równocześnie nadające się do normalnego, codziennego życia. Projektantowi należą się brawa.

Ten pokój dziecięcy nie jest jakoś szczególnie wybitnie ciekawy, ale ma coś w sobie. Jest bardzo dziecinny, zabawowy, ale przy tym nie wchodzi w kicz. Nie umiem jeszcze dokładnie napisać co w nim jest takiego wyjątkowego, ale może Wy będziecie umieli podpowiedzieć o co w nim chodzi?

Zdjęcia w tym wpisie zostały wykorzystane za pisemnym pozwoleniem projektanta, -> Artema Tiutiunnika <- Dziękuję za wsparcie. 

Cały ten apartament jest bardzo duży i daje fajne pole do popisu, ale projektant, który mi udostępnił te zdjęcia nie przygotował już zdjęć reszty pomieszczeń. Szkoda troszkę, ale coś czuję, że zostały one urządzone równie dobrze jak te, które już widzieliśmy. 🙂


Facebook <- codziennie inspiracje wnętrzarskie

Instagram <- zdjęcia pięknych secesyjnych i klasycystycznych kamienic z Poznania.

Twitter <- krótkie komentarze, ciekawostki ze świata designu i architektury.

Chcesz mi coś napisać? Pisz!   janek@soczekpomaranczowy.pl


  • przytulnie!!!!!

  • Fotele są idealne (ich kolor też), i biel <3

  • Stojak na wino Nr 1 :).

  • To jest bardzo piękna wizualizacja wnętrza. Jest kilka fajnych rozwiązań i nietypowych. Np. podłoga ułożona w poprzek do padającego przez okna światła, a co za tym idzie, jeszcze wydłużająca optycznie pomieszczenie. Kominek (przypuszczam, że bio) umieszczony w całościowej zabudowie i (tu uwaga, mogę się mylić, ale na to wygląda) telewizor opuszczany na siłowniku – widać jego połowę, która się nie chowa (???). Bardzo fajne jest rozwiązanie stojaka na wino, tylko nie przy oknie, gdzie w 35 st. upale będzie się gotowało 🙂 Nie wiem jak w rzeczywistości projektant miał zamiar je mocować, ale widziałam takie rozwiązanie, gdzie drewniane kołeczki były lekko podcięte i wchodziły w otwory w płycie. Podcięcie sprawiało, że ‚zaklikiwały się’ i można było swobodnie układać butelki.
    Podoba mi się fototapeta w pokoju dziecięcym i stonowana kolorystyka. Na więcej życia trzeba poczekać aż wpadnie kilkulatek z toną swoich zabawek 🙂

  • Szymon | pomensku

    O, bardzo blisko mojego ideału! Uwielbiam połączenie bieli z morskim (co widać chociażby w moim logo), ostatnio bardzo mnie ta fuzja kręci i z chęcią zastosowałbym w swoim mieszkaniu, które niedługo pewnie będę musiał kupić i urządzić. Bardzo podoba mi się także jasne drewno. W Polsce jeszcze wybrzmiewa przekonanie, że jak już szarpiemy się na drewno, to musi być ciemne, czerwone albo (sic!) pomarańczowe. Bo tak wygląda majestatyczniej i drożej. Świetny jest też dziecięcy pokój. Idealny przykład na to, że można go urządzić przytulnie z gustem. Nie przemawiają do mnie kiczowate „pokoje księżniczek” całe w różu „BO MUSI BYĆ WIDAĆ, ŻE TU MIESZKA DZIECKO!”.

    Zaś co do stojaków na butelki – genialny pomysł! Idealnie wypełnia „pustkę” po szafce. Dobrze, że nie próbowano jej tam upchać na siłę, bo zasłoniłaby światło. Myślę, że jest to samoróbka, czyli po prostu ktoś kupił wałek i pociął na kawałeczki 🙂 To nie musi mieć wielkiego udźwigu, bo butelka nie waży dużo. Jeden kołek na wałek wystarczy. Podobnie montuje się przecież zwykłe półki wiszące bez wsporników (takie proste „dechy”), a są w stanie wytrzymać ciężar książek. Tylko wiercenia dużo 🙂

  • Jak patrzę na takie piękne wnętrza, to mooje mieszkanie jest jakimś nieporozumieniem. Ale wszystko w swoim czasie, w końcu pozbędę się tego milionletniego segmentu, a na ścianach przestanie przebijać różowa (… serio) farba! 😀

  • Piękne wnętrze 🙂 Lubię taki styl

  • Czeka mnie urządzanie nowego mieszkania, ale jeszcze nie miałam okazji wciągnąć się w jakieś inspiracje. A tu proszę – same mnie znalazły! Piękniejszego mieszakania dawno nie wiedziałam!