Industrialny-boho loft na Brooklynie.

Przeglądając czeluście internetu, trafiłem na coś absolutnie niesamowitego: loft urządzony w klimacie boho. Prawda, że niezwykłe? Zdecydowanie powinniście się zapoznać z tym wpisem, gdyż jest to wnętrze niebywale oryginalne i z szalenie interesującą duszą.

Jestem naprawdę ciekaw Waszych opinii i odczuć po przeczytaniu tego tekstu, gdyż autentycznie patrzyłem na te zdjęcia z otwartymi ustami! Miłośnicy loftów znajdą coś dla siebie, miłośnicy boho zdecydowanie, pojawią się elementy stylu industrialnego i nieco artystycznego bałaganu, który urzekanie Wielu z Was.

Zapraszam na zwiedzanie.

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-31-462x692
Photo: Brian W. Ferry

Tego typu delikatne (ażurowe wręcz) okna są bardzo charakterystyczne dla Amerykańskich budynków przemysłowych. Zaryzykuję hipotezę iż to właśnie one decydują o ich niezwykłym charakterze, a także o tym, że wielu ludzi, patrząc na nie myśli „chcę tam mieszkać”.

Prawdę powiedziawszy wcale im się nie dziwię. Są wielkie, dostarczają dużej ilości światła do całego pomieszczenia, a także są ozdobą samą w sobie. Pomijam ich wartość ikoniczną kojarzoną z artystami i w ogóle z ludźmi zajmującymi się pracą kreatywną na każdej płaszczyźnie.

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-7-462x692
Photo: Brian W. Ferry

Kolejnym elementem jest, rzecz jasna ceglana, nierówna ściana. Częściej spotykam się z tym, że zachowuje się jej naturalny kolor niż przemalowuje, ale biała ściana w pomieszczeniu, gdzie mamy wielkie okna naprawdę robi piorunujące wrażenie. Zupełnie obdziera nasz loft z ciężkości i mroczności charakteru typowych dla starszych i zazwyczaj zaniedbanych budynków przemysłowych.

Jestem na etapie poszukiwania idealnego biurka do mojego pokoju. Widzę już iż moje oczekiwania są na tyle specyficzne, że będę musiał samodzielnie wykonać projekt i zlecić pracę stolarzowi. Jeśli chodzi o bryłę tegoż biurka, to chyba najbardziej pasuje mi taka jaką posiada ów stół ze zdjęcia.

Wygląda trochę zabawnie: ma solidne nogi, optycznie bardzo gruby blat, ale wokół siebie delikatne, chuderlawe, składane krzesełka. Całość na białej podłodze tworzy bardzo przyciągający wzrok komplet.

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-3-462x692
Photo: Brian W. Ferry

Zaczynam dostrzegać coraz wyraźniejsze mieszanie różnych stylów i estetyk. Ten fotel generalnie średnio tu pasuje, ale przez swoje widoczne ślady zużycia i zniszczenia, pięknie wtapia się w wystrój wnętrza.

Dodatkowo, kolory wzoru na tapicerce oraz same wzory nadają mu bardzo boho smaczek. Jaki wiemy – boho lubi kolory ziemi, drewno oraz nieco chaotyczne wnętrza, więc wszystko ładnie się dopasowuje.

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-18-930x620
Photo: Brian W. Ferry

Dopiero patrząc na to zdjęcie uświadomiłem sobie, że na podłodze mamy parkiet! To trochę niestandardowa podłoga jak dla magazynu, czy hali produkcyjnej, więc, prawdopodobnie parkiet pojawił się w późniejszym czasie, gdy obiekt otrzymał funkcje mieszkalne.

Photo: Brian W. Ferry

Kuchnia jest otwarta, jasna, nie posiada zawieszanych szafek, a zamiast nich wisi tu obraz. Fronty szafek są białe i nawiązują do podłogi oraz ścian, a blat jest brązowy i pozwala nam doszukać się nawiązań do mebli, a także, o dziwo do rury biegnącej pod sufitem.

Waham się ciągle co do prowadzenia rur i kabli na widoku, ale powiedzmy, że tutaj to nie wygląda źle. Co Wy o tym myślcie? Temat troszkę kontrowersyjny, ale nie da się ukryć, że dobrze wylansowany i w pewien sposób atrakcyjny.

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-23-462x692
Photo: Brian W. Ferry

Zaczynam zauważać pewien urok, piękno w ceramice, jak zakładam, ręcznie wykonywanej. Zawsze mi się to wydawało takie mało ciekawe, ale tutaj, ta mieszanka kolorów, różne kształty, różna ilość zdobień i poziom ich skomplikowania wprowadzają niebywale atrakcyjny i przytulny (rzadkość w loftach!) klimat pozwalający na wyluzowanie się i zrelaksowanie.

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-47-462x692
Photo: Brian W. Ferry

Książki na półkach przy miejscu pracy zawsze wydawały mi się takim trochę dziwactwem. Przecież czyta się po to, aby się zrelaksować, więc gdzie tu pchać się z tym tam, gdzie się pracuje? No, chyba, że ktoś czyta, aby zdobyć wiedzę, która jest mu potrzebna do tej pracy. 😉

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-46-462x692
Photo: Brian W. Ferry
Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-50-930x620
Photo: Brian W. Ferry
Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-54-930x620
Photo: Brian W. Ferry

Loft, po którym Was oprowadziłem należy do projektantki tkanin, czyli osoby, która musi być bardzo kreatywna i dostarczać sobie wielu, różnego rodzaju inspiracji. Stąd ten lekki bajzel na biurku, wspaniała kolekcja motyli, tkanin, a także kredki i pisaki, czy kolaże różnego rodzaju.

Coś mi podpowiada, że niejedna z dziewczyn zajmujących się DIY na swoim blogu, czy w ogóle Ci z Was, którzy pracują w domu patrzą na to z lekką, zdrową mam nadzieję zazdrością. 😉

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-38-462x692
Photo: Brian W. Ferry

Choć wnętrze potrafi zrobić na wielu spore wrażenie, to jednak trzeba przyznać, że sam budynek wygląda dość nieciekawie. Oczywiście, o ile ktoś nie lubi takiej architektury. Mnie zawsze fascynowały grafitii na ścianach tego typu zaniedbanych, przemysłowych budynków – ładnie wykonane potrafią świetnie wpasować się w klimat miejsca i intensywniej kreować panującą tam atmosferę.

Freunde-von-Freunden-Isabel-Wilson-9-463x692
Photo: Brian W. Ferry

A oto Ona, Isabel Wilson – projektantka tkanin, kolekcjonerka motyli oraz właściciela loftu na Brooklynie, w którym mieszka i pracuje. Patrząc na jej mieszkanie, zdecydowanie mogę stwierdzić, że musi to być niezwykle ciekawa osoba.

Zdjęcia użyte w tym wpisie zostały wykorzystane za zgodą właściciela praw autorskich, czyli Nowojorskiego fotografa -> Briana W. Ferry <-. Dziękuję za udostępnienie tych zdjęć.

Napisz mi w komentarzu:

co myślisz o tym niezwykłym lofcie?


Spodobał Ci się Soczek Pomarańczowy? Polub -> fanpage <- gdzie codziennie dostarczam moim fanom wnętrzarskich inspiracji oraz obserwuj mój -> profil na  Instagram <- gdyż tam dzielę się ciekawymi urywkami ze swojego życia.


Do przeczytania wkrótce!

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, to udostępnij go swoim znajomym! Posłuż się ikonkami poniżej:

 

  • Bardzo „jakoś”. A to chyba największa zaleta wnętrza. Zewnętrza również ;).

  • A mnie się podobają te industrialne klimaty. Znawcą nie jestem (jak wiesz), ale odkąd pisałam pracę licencjacką kręcą mnie te tematy. Byłabym sceptyczna co do tych kabli na widoku (rury bym jeszcze zdzierżyła). Nie wiem,czy mogłabym mieszkać akurat w takim lofcie, ale plusa u mnie ma 🙂

  • Stół od razu widać że ktoś sam sklepał z desek z odzysku. Uwielbiam takie patenty i końcowy wygląd. Jak byś znalazł dobry materiał to można taki w weekend zrobić, bezproblemowo:)