Dom z blachy falistej w Szwecji.

Współcześni architekci bardzo chcą nas zaskakiwać, zmuszać do myślenia, do wyjścia z pudełka swojej strefy komfortu, przyzwyczajeń, czy oczekiwań. Odnoszę wręcz wrażenie, że jest to pewien punkt, który widnieje w briefie każdego architekta wpisującego się w ten modny nurt współczesnej architektury. Takie coś jest bardzo potrzebne.

Czemu?

Myślę, że chodzi dokładnie o to, o czym wspomniałem – think outside of the box! Szukajmy nieoczywistego zastosowania dla zwykłych materiałów, stosujmy nieoczywiste materiały na zwykłych powierzchniach, szukajmy nowej technologii, nowych rozwiązań, nowych zastosowań i dajmy szansę temu zaistnieć. Choćby prototypowo.

Do takiej idei zalicza się dom z fasady wykonanej na bazie blachy falistej. Dodam jeszcze, że ów dom znajduje się w Szwecji. Tak, to ten kraj, który leży na północy europy i generalnie jest tam dość zimno. Zobacz jak to wygląda.

image

Osobiście bardzo aprobuję – jeśli chodzi o kwestie czysto estetyczne – zastosowanie srebrnej blachy falistej na budynku. Jestem zauroczony tym jak wspaniale to aluminium mieni się w słońcu, jak niezwykle odbija światło i jak czystym i szczerym w wyrazie materiałem zdaje się być.

Stąd też moja fascynacja kultowymi, amerykańskimi przyczepami campingowymi AirStream, o których wspominałem we wpisie o 4 pięknych wnętrzach w przyczepach campingowych. Tak sobie jeszcze myślę, jak patrzę na tę fasadę, że byłoby bardzo fajnie wykonać kamienną podmurówkę i zakryć ten beton.

On w tej chwili wygląda fajnie, ale dopóki nie widać łat po kuciu w nim. Poza tym z biegiem czasu będzie się dość brzydko starzał. Taka podmurówka genialnie nawiązywałaby do tradycji łącząc ją z nowoczesną estetyką, do surowości klimatu krajów północy oraz sprawiałaby wrażenie przytulności.

image

Obecnie patrzysz na ujęcie z boku. Mamy drzwi kuchenne, a z boku, na szczycie schodów wejście główne. Brakuje tutaj trawnika, prawda? Ciekaw jestem, czy zostanie on tutaj wprowadzony. Jest szansa, że budynek jeszcze nie jest wykończony, gdyż koniec projektu datuje się na początek 2016, więc kto wie, czy fotograf się trochę nie pospieszył i całość obecnie jest już inaczej wykończona.

image

Otwarta kuchnia. Jestem, w ostatnim czasie pod sporym wrażeniem tego jak wyglądają płytki a’la zeszyt w kratkę (niżej pokażę Ci łazienkę w tym klimacie – niedawno mogłeś ją zobaczyć na moim -> fanpage <-). Jest to na swój sposób urocze, choć wiem, że wiele osób coś takiego bardzo odpycha.

Trzeba jednak oddać, że doskonale pasuje do jasnego drewna wokół oraz do ciemnych frontów szafek.

Zwróć uwagę jak ładnie wyeksponowano całą ramę konstrukcyjną budynku. Genialnie to wygląda, gdyż z reguły w ogóle nie mamy szansy na podobne widoki, gdyż takie miejsca z reguły się zamurowuje lub zasłania na inny sposób.

image

Dom posiada antresolę, którą zaraz Ci pokażę, ale póki co zerknijmy na kącik z książkami. Ja jestem ich wielkim miłośnikiem, dlatego dla mnie tego typu miejsca są bardzo ważne i interesujące. O ile, oczywiście w danej realizacji w ogóle miejsce na książki zostało jakoś przemyślane.

image

Salon. To miejsce znajduje się w strategicznym (a jakże!) miejscu domu. Nie mam odpowiedniego zdjęcia, ale na planie całego budynku, który załączyłem na końcu wpisu widać, że całość jest open space i po kolei układa się tak: kuchnia z wyspą, duży stół jadalniany i na szczycie salon z kanapą, a obok kącik książkowy, do którego zajrzeliśmy przed chwilą.

Przyjazny, otwarty i jasny układ, który w dodatku można z powodzeniem przekształcać. Zwróciłeś uwagę, że na zdjęciu widać fragment stołu? Zdecydowanie jest on wykonany z płyty korkowej. Świetny pomysł – korek jest łatwy w utrzymaniu i bardzo wdzięcznie się prezentuje we wnętrzach.

image

Pracowania. Ponieważ właścicielka tego domu jest projektantką tkanin i przy tym tkaczką, to prawdopodobnie za nami stoi jakieś fajne krosno. Niestety nigdzie na zdjęciach jego nie widać. Ciekaw jestem z czego może być wykonany blat biurka – czyżby również był to barwiony korek? Wskazywała by na to lekka konstrukcja kozłów, które go podtrzymują.

image

Aktualnie znajdujemy się na antresoli. Bardzo podoba mi się barwa desek na podłodze. Nie jest tak żółta jak sklejka na ścianach, ale też nie jest tak jasna jak te białe ściany. Stanowi łagodne przejście pomiędzy tymi dwoma barwami. Naprawdę inteligentnie pomyślane!

Fajne są te ścianki pełniące funkcję barierek. Nie są tak banalne jak z reguły można się spotkać w nowoczesnych domach, a przy tym są tak oczywiste, że rzadko spotykane. Dobra opcja, np. gdy ktoś nie bardzo ma pomysł, ale chciałby postawić na coś prostego i przy tym niebanalnego.

imageimage

Sypialnia Pani domu. Szalenie minimalistyczna, prosta i oszczędna w wyrazie. Mimo tej ascetyczności trudno o niej powiedzieć, że jest zupełnie bez charakteru! Ciągle zachęcam Ciebie do podziwiania tych odsłoniętych belek konstrukcyjnych – uważam, że to jest naprawdę udany manewr jeśli chodzi o kreowanie stylu tego domu.

image

A oto i łazienka, którą niedawno pokazywałem na swoim fanpage. Tak przy okazji – mam taką umowę ze wszystkimi osobami, które lubią moją -> stronę na facebooku <-, że codziennie dostarczam im wybrane prze zemnie, ciekawe inspiracje wnętrzarskie, więc jeśli też chcesz dostawać takie fajne rzeczy, to nie zapomnij polubić Soczku Pomarańczowego.

Jak już wspominałem przy zdjęciu kuchni – podoba mi się „efekt zeszytu w kratkę”. Zrobić meble od fugi do fugi, zachować proporcje oraz symetrię i mamy przepiękną łazienkę! Jak mawiał pewien znany projektant, Dieter Rams „less but better.”.

image

Aktualnie patrzysz na coś co pewien magazyn poświęcony architekturze nazywa greenhouse. Zastanawiałem się jak to przetłumaczyć – czy chodzi o szklarnię o nietypowym przeszkleniu, czy o pomieszczenie gospodarcze na sprzęty ogrodowe? Myślę, że mamy tu kompilację tych dwóch pomieszczeń. Bo są kwiaty i są narzędzia ogrodowe!

Fajne jest to, że jak się zerknie na plan budynku, to widać iż to pomieszczenie jest bezpośrednio połączone z domem. Można tutaj wejść bezpośrednio z salonu i np. wyjść na ogród. Bardzo wygodne i przyjemne rozwiązanie, prawda?

imageimageimage

Tutaj macie wszystkie rysunki i projekty jakie udało mi się wyszukać. Mając taką perspektywę naprawdę jestem w stanie ocenić na ile mi się dany budynek podoba. Doprawdy bardzo się dziwę, gdy czasami nawet na oficjalnej stronie projektanta nie mogę pozyskać rysunków, a to przecież podstawa!

 Zdjęcia zostały pobrane za zgodą fotografa. Strona internetowa znajduje się tutaj -> Dancing Cameras

<- a ja bardzo dziękuję za wsparcie. 


Coś mi podpowiada, że w wielu z Was ten budynek wzbudził dość negatywne uczucia. Pewnie wiele osób ma do zarzucenia niejasną kwestię izolacji termicznej, może ktoś zwróci uwagę, że kłopotliwe będzie wieszanie czegokolwiek na ścianach, może ktoś zwróci uwagę na brak kaloryferów, albo generalnie mocno ascetyczny klimat wnętrz.

Cóż – w tym przypadku kwestie estetyczne zostały położone ponad kwestie praktyczne. Pamiętajmy, że jest to dom artystki, projektantki, a takie miejsca rządzą się swoimi, specyficznymi prawami. Jasne, nie jest on dla każdego, ale mam mocne przekonanie, że ta Pani czuje się w nim naprawdę dobrze. 🙂


FacebookInstagramTwitter

Codziennie nowe treści i inspiracje. Obserwuj mnie i bądźmy w kontakcie.