Szezlong w domu to, mam takie wrażenie niezbyt popularny mebel. Raczej mamy do czynienia z sofami, fotelami, ostatnio można spotkać pufy, ale szezlongi niekoniecznie. Jednym z powodów takiej sytuacji może być brak pomysłu na kompozycję tego mebla, który ni to jest kanapą, ni to fotelem.

Otóż to. Szezlong (z fr. chaise lounge) to na dobrą sprawę fotel z wydłużonym siedziskiem, które pozwala przebywać na nim w pozycji półleżącej. Zazwyczaj kojarzy nam się ze starożytnością, greckimi bogami, czy też z Juliuszem Cezarem, spożywającym na nim winogrona z rąk służącej.

Co zabawne, największy rozkwit i popularność tego mebla datuje się na XVIII i XIX wiek, więc zdecydowanie bardzo daleko od czasów starożytnego Rzymu, czy Grecji. Dobra, przerobiliśmy ciekawostki historyczne, więc zabierzmy się za to co nas najbardziej interesuje.

Szezlong w domu – jak to zrobić?

main.original.640x0c

Jesteśmy w jasnym, przewiewnym saloniku. Ten szezlong jest, w swojej konstrukcji chyba najbardziej klasycznym i najładniejszym, jakie widziałem (uwierzcie mi – na potrzeby tego wpisu trochę się napatrzyłem). Biała tapicerka  + ciemny kolor drewna od zawsze są sprawdzonym i świetnym połączeniem.

 Zamiast typowego stolika kawowego mamy postawione coś w rodzaju dużego i wysokiego podnóżka obitego tkaniną i wypełnionego pianką. Taki mebel może być stolikiem kawowym, ale wówczas potrzebne jest coś co nam ustabilizuje jego powierzchnię – np. tak jak na zdjęciu, można postawić zwykłą tackę.

To miejsce bardzo mi się podoba, gdyż ewidentnie jest przeznaczone do celów wypoczynkowych. Nic, tylko zalegnąć tu i zająć się patrzeniem przez okno tarasowe!

image

Szezlong wolnostojący. Genialna sprawa, gdy chcemy móc się odizolować od reszty rodziny, czy znajomych, którzy siedzą sobie, gdzieś tam z boku i zająć się patrzeniem przez okno, czy czytaniem książek. Przy okazji – zabijałbym, aby mieć takie widoki za takim wielkim oknem! 😀

T1P9057-e1458681456285

Czytelnia/salon, którą Ci, którzy polubili fanpage Soczku Pomarańczowego (TUTAJ) już wcześniej widzieli. Podoba mi się kolor tapicerki tego szezlongu zestawiony z chaosem kolorystycznym dywanu oraz takiej ilości książek. Wygląda niczym spokojna wyspa na morzu obłędu. Oczywiście tego obłędu książkowego, tego najlepszego. 😉

colored-ceiling-01

Szezlong w domu nie musi być tym mniejszym meblem, którego się ustawia pod ścianą lub oknem. Może mieć pełnoprawne funkcje użytkowe – wystarczy, że będzie dobrze przemyślany i odpowiednio duży. Ten na zdjęciu wyżej przykuł moją uwagę ze względu na to iż jest podwójny. To mało spotykane rozwiązanie. Szezlongi są kojarzone jako meble dla jednej osoby, a tu taka ciekawa odmiana.

dsa

Może z początku trudno to zauważyć, ale w tych kanapach narożnikowych, na które często się Polacy decydują, także możemy mieć szezlongi, ale zintegrowane ze standardową kanapą. Dzięki temu szezlong w domu może mieć jeszcze większą praktyczność, jeśli nie dysponujemy dużą powierzchnią, a bardzo chcemy mieć taki mebel.


Ja jestem wielkim fanem szezlongów. Uwielbiam je za to, że mogę na nich odpoczywać jeszcze bardziej komfortowo niż na fotelu, a przy tym nie wykluczam siebie z życia towarzyskiego jakie toczy się w salonie. Poza tym drugim zdjęciem wszystkie szezlongi mają dość twarde i sztywne wypełnienie – ja najbardziej lubię się w nich trochę wręcz zapadać, więc numerem jeden dla mnie jest ten z drugiego zdjęcia ze wspaniałym oknem i widokiem za nim.

Szezelong w domu – tak, czy nie? Lubicie? Macie?


Na fanpage Soczku Pomarańczowego codziennie dostarczam wnętrzarskich inspiracji, nad którymi możemy wspólnie podyskutować. Kliknij „lubię to” i bądźmy w stałym kontakcie!


Do przeczytania w kolejnym wpisie!